autostarogard.pl Strona Główna
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Jakimi kryteriami kierować się przy wyborze szkoły nauki jaz
Autor Wiadomość
Fery
Kierowca Rajdowy
GHOST RIDER


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 15 Gru 2010
Posty: 1572
Skąd: Starogard Gd.
Wysłany: Nie Maj 15, 2011 23:08   Jakimi kryteriami kierować się przy wyborze szkoły nauki jaz

Gdzie szukać odpowiedniej szkoły? Najlepszym źródłem są znajomi, którzy ostatnimi czasy odbywali kurs na prawo jazdy kategorii A. Informacji możemy również szukać w internecie, w książce telefonicznej, w ogłoszeniach prasowych, przez rozwieszane na ulicach plakaty, na tablicach informacyjnych pojazdów ‘nauki jazdy’. Ważne jest, aby zgromadzić możliwie dużo adresów i telefonów, a następnie sprawdzić warunki kursów w poszczególnych ośrodkach.

Jeżeli chcemy zdobyć uprawnienia do jazdy ścigaczem, to cena powinna być najmniej istotnym argumentem w wyborze szkoły. Szukając najtańszej szkoły ryzykujemy to, że w trakcie jednej z pierwszych przejażdżek nowo nabytym motocyklem ulegniemy wypadkowi, w wyniku którego stracimy zdrowie lub życie. O tym, jak poważną czynnością jest prowadzenie motocykla sportowego, przekonamy się już przy pierwszej przejażdżce dużym motocyklem w dobrze wyposażonym ośrodku nauki jazdy.

Pierwszą informacją, jaką powinniśmy zdobyć na temat potencjalnej szkoły jazdy jest to, czy posiada taki motocykl, na jakim będziemy zdawać egzamin. W chwili pisania tego artykułu egzaminy są prowadzone, w zależności od ośrodka, na motocyklach: Yamaha SR 250, Suzuki GS 250, Huragan (produkowanych na licencji Hondy w Chinach), a nawet MZ. Ćwiczenia na takim motocyklu ułatwiają późniejsze manewry na placu podczas egzaminu.

Następne pytania powinny dotyczyć placu manewrowego: gdzie się on znajduje, czy jest duży na tyle, aby można było na nim osiągnąć prędkości w granicach 50 km/h (tak, aby nie spędzić ćwiczeń na pierwszym biegu), czy na placu jest wzniesienie (umożliwiające przećwiczenie ruszania pod górę)?

Równie ważne są pytania dotyczące instruktora. Efektywne ćwiczenie zarówno na placu manewrowym, jak też w ruchu miejskim, wymaga, aby każdy kursant znajdował się pod upieką jednego instruktora. Niestety w naszych realiach sytuacja taka jest rzadko spotykana. Mimo to nie powinniśmy się godzić na warunki, w których jeden instruktor na placu manewrowym opiekuje się więcej niż dwoma motocyklistami, gdyż instruktor taki nie ma fizycznej możliwości jednoczesnego kontrolowania – na przykład – 3 pojazdów. W ruchu miejskim wymagania te są jeszcze bardziej surowe. Instruktor powinien się opiekować wyłącznie nami i dodatkowo powinien siedzieć na miejscu pasażera za naszymi plecami. Wiele szkół stosuje metodę, w której instruktor porusza się samochodem z tyłu za kursantem i porozumiewa się z nim drogą radiową. (Zdarzają się sytuacje, gdy samochód ten jest prowadzony przez kursanta na prawo jazdy kategorii B, wtedy możemy już mówić o hazardzie – jeżeli obaj kursanci popełnią w tym samym czasie błąd, to instruktor może stanąć przed dylematem, którego kursanta życie ratować.) Jednak ta metoda uczenia jest mniej skuteczna i w praktyce uniemożliwia korektę na przykład tego, w jaki sposób kursant posługuje się biegami. Dlatego też powinniśmy szukać szkół, w których instruktor powierza swoje życie w nasze ręce i z siedzenia pasażera kontroluje to, w jaki sposób prowadzimy motocykl w ruchu miejskim.

Zgodnie z literą prawa do jazdy na ścigaczu o pojemności 1300 cc i mocy 175 KM wystarczą te same uprawnienia, które uprawniają do jazdy na motocyklu o pojemności 250 cc i mocy 10 KM. Jednak w praktyce jazda na obu rodzajach motocykli jest całkowicie inna. Niewielkie motocykle o małej mocy „wybaczają” wiele błędów, związanych ze zbyt raptowną zmianą gazu lub chaotyczną zmianą biegów. Ścigacze wybaczają niewiele. Każdy błąd może być przyczyną poważnego wypadku (zgodnie z powiedzeniem, „Bóg wybacza, motocykl nigdy”). Dlatego ważne jest, abyśmy po ukończeniu kursu popełniali tych błędów jak najmniej.

Ostatnią, chociaż nie najmniej ważną, informacją o instruktorze jest to, czy jeździ on na motocyklu i czy zna się na motocyklach. Pierwszy element nie wymaga komentarza. Poprzestaniemy na sugestii, aby starać się omijać szkoły, w których instruktorzy kursów kategorii A1 lub A poruszają się czarnych mokasynach, białych skarpetkach i zwiewnych spodniach z kantem. Jeżeli chodzi o znajomość motocykli, to musimy zdawać sobie sprawę, że instruktor jest jedną z pierwszych osób, która uczy nas posługiwania się motocyklem. I to zarówno na drodze, jak i po wjechaniu do garażu. Osoby mogące się pochwalić dużą wiedzą na temat techniki motocyklowej mogą w trakcie kursu przekazać nam wiele informacji, których umiejętne wykorzystanie pozwoli nam długo cieszyć się niezawodnością naszych własnych pojazdów.

Kolejne pytanie, które powinniśmy skierować do ośrodka szkolenia kierowców, dotyczy rodzajów motocykli, na których będą prowadzone ćwiczenia. Podstawowy motocykl, używany na egzaminie, pozwala zdobyć podstawowe umiejętności jazdy na dwóch kółkach. Jeżeli nie chcemy zgłębiać dalszych umiejętności bezpośrednio na własnym motocyklu (płacąc jednocześnie za regenerowanie owiewek i ich lakierowanie – każdorazowo w cenie od 500 PLN w górę), to powinniśmy poszukać szkoły, która udostępni nam większy motocykl, tj. taki o pojemności przynajmniej 500 cm3. Na motocyklu tym będziemy mogli przećwiczyć rozpędzanie się do 100 km/h w czasie około 6 sekund oraz poruszanie się w ruchu ulicznym na czymś, co waży ponad 150 kg. Emocje, które towarzyszą obu tym czynnością, bardzo mocno różnią się od analogicznych doznań na motocyklach klasy Yamaha SR 250.

Jeżeli poważnie myślimy o jeździe na ścigaczu, to powinniśmy odbyć kurs w ośrodku, umożliwiającym jazdę w terenie na motocyklu enduro. Teren piaszczysty uczy techniki jazdy. Teren miękki łagodzi skutki błędów, popełnionych w trakcie tej nauki. Teren symuluje te zjawiska, które występują w sytuacjach awaryjnych, na przykład: uślizgi tylnego i przedniego koła, wstrząsy kierownicy, blokowanie koła, hamowanie na mokrym podłożu, hamowanie na trawie itp. W terenie symulacja taka jest możliwa do przeprowadzenia przy dużo niższych prędkościach, niż ma to miejsce w ruchu ulicznym. W efekcie łatwiej jest się nauczyć poprawnej reakcji na niespodziewane zdarzenia.

Największym stresem, jakiego można doświadczyć na motocyklu, jest upadek. Dla początkujących motocyklistów prawie zawsze wiąże się to z szokiem. Upadek na ścigaczu przy prędkości powyżej 40 km/h kończy się połamaniem różnych elementów motocykla. Przy prędkościach ponad 80 km/h łamie się nie tylko motocykl, ale również motocyklista. Dlatego jeżeli planujemy wykorzystywać możliwości naszego przyszłego nabytku, to powinniśmy zadbać o możliwość przetrenowania upadków na motocyklu terenowym. Upadki w terenie następują przy mniejszym prędkościach, a miękkie podłoże amortyzuje uderzenie o ziemię. Instynktowne odruchy, które nabędziemy po przygodach w terenie, w ruchu ulicznym mogą uratować nam życie.
_________________



Tylko bokiem mozna uciec od codzienności >> DRIFT
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 11